Jakich kobiet nie wyrzucilibyśmy z łóżka. Męskim okiem Today'a

żurnalista

Od kiedy pamięta najmądrzejszy i najładniejszy na swojej ulicy. W wieku 5 lat otrzymał od rodziców kolorowe kredy z osiedlowego sklepu papierniczego. Zrozumiał wtedy swoją misję. Ludzie muszą go szanować, ale muszę to robić za coś – pomyślał. Ruszył z kredami na ulicę. Malował, pisał i upiększał okolicę rysunkami. Na Today.pl zamierza to robić swoimi tekstami.

żurnalista

Samozwańczy varsavianista i krytyk społeczny. Próbował swoich sił w świecie filmu, reklamy, handlu, a nawet społecznictwa. Wieczorami, zwłaszcza w weekendy, walczy w Internecie na argumenty z licznymi antagonistami. Uważa, że czyni go to zamaskowanym superbohaterem. Twórca larpów i gier miejskich, kocha podróżować sposobami niestandardowymi. Jako literacki hipster czyta rzeczy, które już dawno nie są modne i prawdopodobnie już nigdy modne nie będą. Najłatwiej jest go spotkać nieogolonego z kubkiem po brzegi wypełnionym kawą i papierosem niedbale zatkniętym w zębach.

 6 min. czytania
 5
 43
 22 listopada 2015
Facebook Magdalena Cielecka
Jednym zdaniem: Chowajcie własne babcie przed Patrykiem Stryjewskim – podoba mu się Jane Fonda. I dowiedzcie się, dlaczego TVN nie kłamie.

Prawdziwi mężczyźni przy swoim boku potrzebują prawdziwych kobiet. Trudno znaleźć je w życiu realnym dużo prościej w internecie. W artykule lista kobiet – będących marzeniami dwóch dziennikarzy Today'a.

Kobiety w łóżku Patryka:

Jane Fonda

Fot. Flickr

Patryk: Oczywiście przede wszystkim jako seksowna, roznegliżowana Barbarella. Ta plastikowa, pop-artowa dzikość jaką prezentuje w tej roli... Poza tym to chyba jedna z najładniej starzejących się aktorek na świecie.

Robert: 77 lat. Czy to nie jest już nekrofilia?

Penelope Cruz

Fot: Joelle Maslaton/ Licencja CC

Patryk: Szczerze mówiąc, tu bardzo się wahałem. Miałem jeszcze na jej miejsce Evę Green i stopy Salmy Hayek, ale ostatecznie wygrała ona, z tym swoim kocim magnetyzmem. Zresztą, nawet w roli psychicznie chorej, w „Gothice”, pozostaje bardzo kobieca, co jest dla mnie zdecydowanie na plus.

Robert: Irytuje mnie jej akcent. Gdy mówi po hiszpańsku – ma akcent angielski, a jak po angielsku – hiszpański. Niech nauczy się porządnie mówić. Nie chce być jednego dnia „Robertem”, a drugiego „Roberto”.

Uma Thurman

Patryk: Zwłaszcza jako pani Wallace w „Pulp Fiction”. Ma w sobie po prostu to coś, co przyciąga wzrok i wzbudza zainteresowanie. Dużo lepiej było jej w ciemnych włosach. Myślę, że zaryzykowałbym wyrzucenie z okna.

Robert: W ciemnych włosach było jej lepiej, bo to kontrastowało z białym proszkiem pod nosem. Typ kobiety nadający się do bycia partnerką śp. Ryszarda Riedla, nie moją.

Audrey Hepburn

Fot. Wikimedia Commons/domena publiczna

Patryk: To chyba nie powinno wymagać komentarza. :D A szczerze, to dla mnie uosobienie całej klasy i kobiecości obecnej w starym, amerykańskim kinie. Do tego przepadam za drobnymi brunetkami.

Robert: Co dwa dni widzę jej twarz na Facebooku. Każda moja znajoma ma w swoim albumie przynajmniej jedno jej zdjęcie z dołączonym cytatem ze „Śniadania u Tiffany’ego”. Nie chciałbym widzieć jej częściej, chociażby z tego powodu. Jeżeli mowa o drobnych brunetkach, to zdecydowanie bardziej – Audrey Tautou i Natalie Portman.

Ditta von Teese

Dita von TeeseFot. Charlie Brewer - Sydney Fashion Week - Dita Von Teese show, MCA. Licensed under CC BY-SA 2.0

Patryk: Z jej powodu można pokochać vintage! Tylko spójrz, jak ona wygląda w sukienkach! To jest właśnie to. Jak wiele by na sobie nie miała, ocieka kobiecością, ma klasę, czar, zdaje się niezdobyta, a przy tym kipi seksem. Do tego ta twarz, która potrafi być zachwycająco urocza, by po chwili stać się wszystkim, co kryje się pod słowem drapieżność!

Robert: Właśnie ją wygooglowałem, nie miałem pojęcia, kim ona jest. Wygląda jak potencjalna dziewczyna Nergala. Wolę nie mieć z nią nic wspólnego, jej wizerunek nadaje się do bycia sztandarową twarzą Ku-Klux-Klanu.

Kobiety w łóżku Roberta:

Magdalena Cielecka

Facebook Magdalena Cielecka

Robert: Ikar marzył o lataniu, Donald Tusk o zwianiu z Polski, a ja o takiej kobiecie. Każda epoka ma swoje symbole seksu – obecna moim zdaniem należy do tej utalentowanej aktorki teatralnej i filmowej. Na marginesie, Artur Rojek śpiewał, że swój „pierwszy raz” miał z twarzą Marylin Monroe – ja z twarzą Cieleckiej.

Patryk: Może nie marzyłem o niej nocami, ale zdecydowanie popieram Twój wybór. Zawsze, ilekroć o niej mowa, przypomina mi się film „Trzeci”. Ma tam bardzo działającą na wyobraźnię scenę erotyczną na łódce.

Justyna Pochanke

Facebook Fakty TVN

Robert: Czy te oczy mogą kłamać? Chyba nie. Nikt nigdy mnie nie przekona, że TVN kłamie. Nie uwierzę, że tak piękna istota fizycznie i intelektualnie (myślę w tym momencie też o sobie) gotowa jest do świadomego wprowadzania w błąd. Ale mówiąc już mniej patetycznie – jej głos i sposób, w jaki wyraża myśli powoduje, że czuję się głupi i mam ochotę biec do biblioteki. To wystarczający argument, by pragnąć być z taką kobietą.

Patryk: Zdecydowanie nie mój typ i powiem szczerze, że rzadko postrzegam dziennikarzy telewizyjnych w kontekście ich płci. Jedynym wyjątkiem była chyba Kinga Rusin.

Emma Stone

Fot. Flickr

Robert: Nowa muza Woodego Allena. Wzbudza ciekawość. Nie wiem, czym jest to spowodowane. Być może rudymi włosami. Podobno im więcej rdzy na dachu, tym bardziej mokro w piwnicy. Chciałbym się przekonać, czy to prawda.

Patryk: Trudno się z Tobą nie zgodzić! Jest intrygująca i pociągająca. Jeśli chodzi o kolor włosów, to wydaje mi się, że ten stereotyp akurat nie wziął się z nieba. ;)

Agata Passent

Facebook Agata Passent

Robert: Dobre geny to podstawa. Jak wiemy, jest córką Agnieszki Osieckiej, a to rekomendacji nie potrzebuje. Czułbym się przy niej mądrzejszy niż faktycznie jestem. W dodatku prowadzi program telewizyjny o książkach „Xięgarnia”. 95 proc. Polaków (w tym ja) w ostatnim roku poświeciło na rozmowę o książkach nie więcej niż 10 min. Ten związek byłby wyzwaniem.

Patryk: Porównując jej zdjęcia, uważam, że jej kobiecość działa na mnie, kiedy nie ma na nosie okularów. Dystansują ją. Ale Twój wybór wydaje mi się trochę sapioseksualny.

Anna Mucha

Instagram Anna Mucha

Robert: Platoniczna miłość z dzieciństwa. Pamięta ktoś film Andrzeja Wajdy „Panna Nikt”? Wtedy wszystko się zaczęło. Kilka lat później dla niej oglądałem serial „M jak miłość”, ale tego nie chcę wspominać. Najbardziej mnie w niej pociąga ogromny dystans do własnej osoby i duże poczucie humoru – które jest dla mnie tak samo kluczowe, jak dla muzułmanina pielgrzymka do Mekki.

Patryk: Z tym „M jak Miłość” to trafiłeś w sedno. Jeśli dobrze pamiętam serial, to ten typ kobiecej urody, gdy niekorzystnie działa nabieranie ciała i zdecydowanie nie podobała mi się z krótszymi włosami.

Dowiedzcie się też, jakich facetów nie wyrzuciłyby z łóżka Angelika i Aga

Udostępnij na  (43)Zobacz komentarze (5)